Michał Szyndel

(prawie) całkiem prywatnie

Na kogo będę głosował

19 10 2007

Przed tymi wyborami tylko raz zajrzałem na stronę pomagającą w wyborze partii, na którą powinno się oddać głos. Nie do końca odpowiadała mi treść zamieszczonych pytań, bo dotyczyła bardziej tego o czym się w polityce mówi, a nie tego co jest dla kraju ważne. Prawdę mówiąc zrobiłem ten test tylko z ciekawości, żeby zweryfikować swój wybór, bo trudno byłoby mnie przekonać do głosowania na inną partię.

Będę głosował na PO. Dwa lata temu, podczas swoich pierwszych wyborów, oddałem na nich głos. Udało im się go przez dwa lata zachować.

To nie jest tak, że w całości podzielam poglądy PO i zawsze zgadzam się z tym co mówią jej czołowi politycy. Dwa lata temu wybrałem Platformę, bo odpowiadała mi najbardziej jako młodemu człowiekowi. Wtedy scena polityczna wyglądała zresztą zupełnie inaczej, bo PiS nie zdążył jeszcze podzielić społeczeństwa na tych i tamtych. Dla ludzi, którzy chcieli głosować na prawicę istniał po prostu wybór między dwoma nieco różniącymi się partiami. Nawet dyskurs jaki powstał podczas kampanii był nie do porównania z tym co dzieje się obecnie.

W tych wyborach głosuje się za albo przeciw. To motywuje wielu młodych ludzi do pójścia na wybory. Jesteśmy zdegustowani tym co serwuje nam PiS. Nic dziwnego. Ale nawet głosując przeciw PiS trzeba robić to z głową.

Do wyboru jest kilka partii. Część z nich odrzuciłem w poprzedniej notce. Głosowanie na małe partie to ryzyko, bo jeżeli nie wejdą do parlamentu, wesprą lidera. A tym może się okazać PiS. Do wyboru pozostaje PO i LiD. Ja oddam głos na PO. Dlaczego nie na LiD? Bo to nadal jest spuścizna PRL. Pomimo zmiany fasady, zmiany nazw, LiD nadal jest bezpośrednim spadkobiercą PZPR. I zza pleców młodych polityków tej partii nadal wyglądają starzy towarzysze. A na takich ludzi na pewno głosować nie będę.