Michał Szyndel

(prawie) całkiem prywatnie

Czy to koniec? A może początek?

22 03 2008

Już wiem dlaczego nie piszę.

Bloga zawsze pisałem przede wszystkim dla siebie. Oczywiście nie zamierzałem go ukrywać - takie zachowanie uważałbym to za dziecinne. Mimo to nie cieszyło mnie specjalnie, że zagląda tu coraz więcej ludzi.

Wszystko było w porządku dopóki czytelnikami było kilka bliższych mi osób, nawet jeżeli sposób ich doboru był dość niezrozumiały. Fakt, że trafić może (i trafia - widać to wyraźnie w statystykach) na bloga kto tylko zechce nie do końca mi odpowiada.

Muszę przemyśleć formułę mojego pisania. Jakiś czas temu przyszedł mi do głowy pomysł stworzenia “bloga eksperckiego” (nie wiem jak to nazwać po polsku, angielskie określenie to professional blog), na którym mógłbym pisać o komputerach, technologiach internecie i innych powiązanych tematach. Dalej chciałbym pisać dla siebie, więc ten blog trafi zapewne pod inny adres, pod który nie będzie już można trafić po prostu z googla.

Tymczasem będę milczał jak do tej pory.


A może twitter?

19 02 2008

Tak, mam definitywny brak weny do pisania. Zacząłem już z 10 tekstów i żaden nie może doczekać się publikacji. Szukam wsparcia. Jak tak dalej pójdzie to zacznę prowadzić jakiś mikroblog, cokolwiek. Albo na górze strony umieszczę duży napis: wersja archiwalna.