Michał Szyndel

(prawie) całkiem prywatnie

Jaką działalność charytatywną wspierasz?

9 10 2007

Każdy z Was widział pewnie kiedyś taką planszówkę integracyjną, w której uczestnicy rzucają kostką i przesuwają pionki na pola, na których są zapisane pytania lub zdania do dokończenia. Stając na danym polu należy dokończyć zdanie lub odpowiedzieć na pytanie tak, żeby powiedzieć coś o sobie na zadany temat. Na pierwszych zajęciach angielskiego na uczelni graliśmy w taką właśnie grę. Prowadząca podzieliła nas na trzyosobowe grupy, rozdała pionki, kostki i plansze. Pytania i odpowiedzi były oczywiście po angielsku.

Kolega z którym byłem w grupie trafił na pole ze zdaniem: “Działalność charytatywna, którą wspieram to…” - i konsternacja. Errrr, uhmmm. W zasadzie żadną. Nawet nie w zasadzie. Po prostu nie miał na ten temat nic do powiedzenia. Zacząłem się zastanawiać co ja mógłbym powiedzieć, bo przecież też mógłbym wylosować to pytanie.

Na szczęście ja miałbym co powiedzieć. Zajmuje mi to dziennie jakieś 3 minuty. Kilka linków, kilka kliknięć. W ciągu tych trzech minut dziennie przeznaczam na działalność charytatywną 1,20 zł. Miesięcznie daje to 36 zł. Rocznie ponad 400 zł. A mnie nie kosztuje ani złotówki. Trzy minuty dziennie wystarczą, żeby zapewnić komuś ciepły obiad, uratować życie, albo pomóc zbudować dom. To nie jest trudne. Wystarczy ustawić sobie kilka stron jako startowe i codziennie możesz zmieniać świat na lepsze!

Żeby było łatwiej:


W czerwonym dla Birmy

28 09 2007

Świata nie zmienia się poprzez spektakularne akcje. Ludzie nie będą lepsi z powodu wielkich koncertów, ogromnych imprez czy kampanii. Świat trzeba zmieniać małymi kroczkami.

Dzisiaj każdy z Was miał okazję zrobić taki mały krok w stronę lepszego świata. Poprzez Internet, w ciągu kilku godzin, na całym globie rozeszła się informacja. Nie wiem kto to zainicjował. Może jeden człowiek, a może grupa zapaleńców. Dzisiaj każdy z nas mógł pokazać swoją solidarność z narodem Birmy, w ich walce o niepodległość.

Nie muszę dużo o tym pisać - każdy słyszał o ostatnich wydarzeniach w tym kraju.

Nie trzeba robić wielkich manifestacji. Nie trzeba zbierać pieniędzy ani wymuszać decyzji na politykach. Wystarczy zmieniać świadomość ludzi. Niekoniecznie poprzez billboardy albo spoty w telewizji. Czasem wystarczy mały, prosty gest. Czy masz odwagę go wykonać?


Sprzątanie pokoju - jesień 2007

14 09 2007

Postanowiłem dać dobry przykład. Skoro namawiam Was do sprzątania, to sam chyba też powinienem. W moim pokoju panuje co prawda względny ład, ale na biurku… to jest miejsce pracy informatyka.

p1120689.JPG

Na początek spis inwentarza (mam nadzieje, że nie żywego):
p1120681.JPGp1120684.JPGp1120688.JPGp1120683.JPG
laptop z myszą i zasilaczem, telefon, zestaw do czyszczenia laptopa, 2 łyżeczki, talerz, kubek, opakowanie po serku wiejskim, apteczka podręczna, chusta reprezentacji ZHP, portfel, klucze do domu, słuchawki, zestaw słuchawkowy do telefonu, 2 cake’i płyt cd/dvd, jumper z dysku, podziękowanie za Zlot Kielce, 2 umowy zlecenie, koperta, 6 plakietek, 4 pin-badge, 14 płyt cd w różnych stanach opakowania, pudełko pinezek, karabińczyk, 4 baterie, pomadka do ust, krem do rąk, nitka dentystyczna (nie używana, w opakowaniu!), klej do tkanin, pozostałości po identyfikatorze, indeks (tak, ten ze studiów), kilkanaście biletów ZDiTM, korektor w płynie, pierścień do chusty, stroik gitarowy, agrafka, szpula nici, paczka naklejek na 100lecie skautingu (do wzięcia!), 5 numerów Skauta 007, głośniki komputerowe, taśma izolacyjna, kawałek plastra (też nieużywany!), bilet PKP, dwie kartki pocztowe, zegarek-budzik, ulotka z pieczątkami ze schronisk, książeczka GOT, jakieś materiały mojego Taty, bilet wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego, kubek z długopisami, 3 długopisy leżące osobno, coś od brata (takie, że jak się zagwiżdże to to świeci i piszczy), naklejka “honorowa krwinka”, dwie bateryjki AG3 (zegarkowe jakieś), kamerton, 3 puste cake’i po płytach, spray na skaleczenia, krem Nivea, sterta papierów (z matmy, infy, harcerskie etc.), kilka kartek z notatkami, 3 listy z banku, książka pracy drużyny, szklane coś z drobniakami, podręcznik do Delphi 2, książka o sieciach komputerowych, patyczek :), kasztan (tegoroczny, ale już uschnięty), kalendarzyk wyborczy PO, kawałek wtyczki USB, kamień ze Śnieżki, 4 guziki, kółko do kluczy, pierścień z Lednicy, 6 kuleczek (chyba metalowych), 2 świeczki-kwiatki, kawałek wapienia z Krzemionek, 2 miniaturki krzyża harcerskiego, odznaka Wzorowy Dowódca, 2 znaczki pocztowe, zapasowa żarówka do czołówki, kawałek tektury z wbitymi dwoma igłami, “dzyndzelek” od zamka błyskawicznego, masa papierów Mamy (teczki, dyplomy etc.), plastikowy stojak na kartkę z nazwiskiem (?), plastikowe pudełko po karteczkach na notatki, identyfikator z jakiejś konferencji (mojej Mamy), 6 klipsów do papieru, 2 bliżej niezidentyfikowane kremy

No, no, nazbierało się tego dobra. Na szczęście nie mam tutaj żadnych “odpadów problemowych”. Generalnie największy kłopot będzie z bateriami. Zaniosłem je na razie do kuchni, jak nikt się nimi przez tydzień nie zainteresuje, to pojadę je wyrzucić do specjalnego pojemnika w Tesco. Większość śmieci to papiery, które poleciały już do osobnego kosza. Resztę w zasadzie wystarczyło poodkładać do odpowiednich szuflad i szafek. Oto efekt:

p1120697.JPG

To co jutro mam posprzątać? Czekam na propozycje :)


Clean up ‘07

14 09 2007

W tym roku nie musisz ruszać z wielką torba w las, żeby ratować świat. Zacznij od swojego otoczenia. Przez kolejne trzy dni trwa Sprzątanie Świata 2007. Przyłącz się do niego już dziś. Zacznij od sprzątnięcia swojego pokoju. Posegreguj odpady. Zastanów się, czy zamiast wyrzucać, możesz oddać coś potrzebującym. Śmiało - ten bałagan w Twoim nie jest aż taki straszny :) Świeć przykładem!

Tegoroczna akcja “Sprzątanie Świata - Polska 2007″ odbędzie się w dniach 14, 15 i 16 września. Tym razem hasłem przewodnim będzie:

Oszczędzaj. Wyłączaj. Odzyskuj. Świeć przykładem!

W tym roku będziemy mówić o oszczędzaniu. Oszczędzaniu surowców naturalnych, energii, materiałów. Chcemy zwrócić uwagę na przeciwdziałanie zmianom klimatyczym i na to, co każdy z nas może zrobić sam w domu aby środowisku było lżej.