Powtórka z metodyki
25 05 2008W czwartek na spotkaniu ustaliliśmy - zbieramy ekipę i jedziemy na wyjazd instruktorski. Doszliśmy do wniosku, że to lepsza forma niż jednodniowe spotkanie, z którego można wynieść niewiele. Nie mamy w tej chwili dokładnych planów gdzie i kiedy, bo musimy niestety uwzględnić masę różnych terminów. Na razie na topie są Bieszczady, ale żeby w nie pojechać musimy mieć więcej czasu - zobaczymy czy się uda.
Na mnie czeka zadanie specjalne - powtórka metodyki wędrowniczej. Wygrzebałem ze sterty papierów opracowanie “Wędrowniczki i wędrownicy zarys metodyki” - najlepsze jakie znam. Na szczęście nie jest tego dużo, około 50 stron bez regulaminów (a fu! regulaminy, jak mogli! MSPANC) tyle, że w czasie przedsesyjnym może być ciężko wygospodarować tych kilka godzin.









ważne, że coś się rusza :)
Właśnie, ważne ze coś się rusza. Aha - jeśli nie Bieszczady to może Beskidy? Tylko my po obozie będziemy mieli trochę ich za dużo… Znam tam fajne schronisko po prostu (w Rycerce Górnej Kolonii), we wiosce ale jest dobre wyjście w góry. No i potem są już schroniska… Albo Pieniny, względnie Karkonosze (też fajne, wiem bo byłem 2 lata temu).
Gór w Polsce mnogo… :-)