W górach jest wszystko co kocham
11 12 2007Trzy dni. Dawno się nie widzieliśmy. Nie czekałem na nic - chciałem tylko być blisko. Dotyk dłoni, dobra muzyka. I tych kilkadziesiąt godzin na rozmowy, których nie chcieliśmy prowadzić przez sieć. Było niesamowicie. Dużo lepiej niż byłem sobie w stanie wyobrazić. Otrzymałem znacznie więcej niż mógłbym chcieć i oczekiwać.
Liczyłem, że pewnego dnia będziemy potrafili powiedzieć sobie wszystko. Nie wiedziałem, że już teraz. Czekam na następne spotkanie.
I dziękuję :)
ps. Zapomniałem podzielić się kilkoma fotkami. Niestety nie mieliśmy swojego aparatu.








