W czerwonym dla Birmy
28 09 2007Świata nie zmienia się poprzez spektakularne akcje. Ludzie nie będą lepsi z powodu wielkich koncertów, ogromnych imprez czy kampanii. Świat trzeba zmieniać małymi kroczkami.
Dzisiaj każdy z Was miał okazję zrobić taki mały krok w stronę lepszego świata. Poprzez Internet, w ciągu kilku godzin, na całym globie rozeszła się informacja. Nie wiem kto to zainicjował. Może jeden człowiek, a może grupa zapaleńców. Dzisiaj każdy z nas mógł pokazać swoją solidarność z narodem Birmy, w ich walce o niepodległość.
Nie muszę dużo o tym pisać - każdy słyszał o ostatnich wydarzeniach w tym kraju.
Nie trzeba robić wielkich manifestacji. Nie trzeba zbierać pieniędzy ani wymuszać decyzji na politykach. Wystarczy zmieniać świadomość ludzi. Niekoniecznie poprzez billboardy albo spoty w telewizji. Czasem wystarczy mały, prosty gest. Czy masz odwagę go wykonać?









kuna, jaka akcja? pierwsze słysze